Fury literatury i kultury
Kraków mocno nagłośnił Festiwal Muzyki Filmowej. Wrocław na mniejszą skalę reklamuje tegoroczne Góry Literatury, acz to przecież największa impreza kulturalna Dolnego Śląska z bogatym programem aż 170 imprez. Może dlatego niemal dwutygodniowym górom literatury i kultury towarzyszy mniejsza kreatywność, bo w istocie wszystkie wydarzenia mają miejsce poza Wrocławiem, konkretnie w pałacu Sarny w Ścinawce Górnej, Dzikowcu, Ludwikowicach Kłodzkich, Nowej Rudzie, Polanicy Zdroju, Radkowie.
Już po pierwszym gongu Olgi Tokarczuk na zamku w Ścinawce Górnej, gdzie noblistka zaprezentowała swoją przyszłą powieść o losach przesiedleńców ze Wschodu, malkontenci dali upust swojej negatywnej wyobraźni, cytuję: „Przestawali wydawać Tokarczuk, bo nikt jej nie czyta”, „Ona pisze trudnym językiem”, „Mocno krytykuje naszą społeczność”. Wiem, wiem, bo rozmawiam często z ludźmi na temat takich książek Olgi Tokarczuk, jak „Księgi Jakubowe”, „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, „Dom dzienny, dom nocny”, „Empuzjon”. Nie wszystkie są dziełami łatwymi. Znam wyrobionych czytelników, jak to ludzie określają, którzy nie byli w stanie przeczytać całych „Ksiąg Jakubowych”. Mówię im: – Tokarczuk nie pisze książek ku pokrzepieniu serc. Szymborska też nie pisała wierszy dla wszystkich. Dużo ludzi nie lubiło Miłosza. Na pewno zawiedzeni byli także ci, którym nie udało się wziąć udziału w inauguracyjnym nieoficjalnym otwarciu tegorocznych Gór Literatury 8 maja w odbudowywanym zamku w przygranicznej Ścinawce.
W wielkim skrócie przejdźmy do programu owych 170 imprez. Jedną z uczestniczek debat była felietonistka „Tygodnika Powszechnego” Eliza Kącka, laureatka literackiej Nagrody Nike 2025 za książkę „Wczoraj byłaś zła na zielono”. Innym znanym pisarzem, który spotkał się z czytelnikami w ramach Gór, a może nawet całych fur literatury, był Jacek Dehmel. Należy wspomnieć o dwóch paniach zaproszonych na dyskusje przez Olgę Tokarczuk. Pierwsza bardzo już popularna Urszula Glensk i gościnnie obecna Krystyna Janda. Obie miały nad komplety widzów. Brakło biletów na koncerty Lecha Janerki i zespołu Green Day. Ekstra należało by wspomnieć o rozlicznych warsztatach artystycznych dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Oldze Tokarczuk wraz z zespołem organizatorów Gór Literatury nieustająco chodzi o jedno, by każdy Dolnoślązak mógł korzystać z obecności u siebie pisarzy i twórców kultury.
Dodatkowo latem w dniach 20-23 sierpnia noblistka zrealizuje na Ziemi Lubuskiej tak zwane Małe Góry Literatury. Imprezy odbędą się w miejscu urodzenia Oleńki w Sulechowie, w Klenicy, gdzie u boku rodziców, którzy byli nauczycielami w Lubuskim Uniwersytecie Ludowym, spędzała dzieciństwo. Także w Trzebiechowie, gdzie rozmawiałem w 1968 roku z sześcioletnią Oleńką. Również w pobliskich Bojadłach i naturalnie w Zielonej Górze zaplanowano kilka spotkań literacko-kulturalnych.
Engelbert Miś


Komentarze
Fury literatury i kultury — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>