Moje święta w Amsterdamie
Przyjechałem do Amsterdamu tuż przed Bożym Narodzeniem. Miasto było niskie i szerokie, jakby leżało spokojnie na wodzie, której nie chciało się podnosić. Kanały ciągnęły się prosto, a domy stały ciasno, … Czytaj dalej →

Przyjechałem do Amsterdamu tuż przed Bożym Narodzeniem. Miasto było niskie i szerokie, jakby leżało spokojnie na wodzie, której nie chciało się podnosić. Kanały ciągnęły się prosto, a domy stały ciasno, … Czytaj dalej →
Ludzie potrzebują chleba. Ale nie tylko. Potrzebują też pieśni. Potrzebują obrazów, opowieści, muzyki. Potrzebują słów, które coś znaczą. Inaczej twardnieją im serca. Ich życie staje się tylko przetrwaniem. Kultura to … Czytaj dalej →