O ludziach wybitnych, którzy powinni zostać utrwaleni w zbiorowej dolnośląskiej pamięci
„Muza nie da umrzeć mężowi godnemu chwały” – tę znaną maksymę Horacego przywołała wybitna znawczyni literatury greckiej profesor Joanna Rostropowicz myśląc o setkach wybitnych dolnoślązaków, o których współcześni właściwie bardzo mało wiedzą. Owi twórcy, wynalazcy i uczeni wywodzący się stąd swoją ciężką pracą i osiągnięciami zmieniali w minionych dziesięcioleciach świat na lepszy. Dlaczego nie upamiętniono ich choćby przy nazewnictwie ulic, gdy np. w samym Wrocławiu dziesiątki nazw starszych i nowszych ulic nie ma nic wspólnego z historią Dolnego Śląska. Ale nic straconego. Bo oto o wielu tych wybitnych postaciach możemy przeczytać w kolejnym, ósmym już, leksykonie Joanny Rostropowicz zatytułowanym „Ślązacy od czasów najdawniejszych do współczesności/Schlesier von den frühesten Zeiten bis zur Gegenwart”.
Studiował ze mną w Opolu świetny grajek na harmoszce Wojciech Płucienniczak. Koleżanki studentki pamiętają go. Wojciech po wypiciu kolejnego kielonka mówił nam w akademiku o niejakim Cimbalu, sławnym w świecie ziębickim hodowcy „krzyżówkowych” ziemniaków. Kompletnie nie wiedzieliśmy, o kogo chodzi tym bardziej, że Wojtek z Ziębic często konfabulował. Okazało się, że Otto Cimbal eksperymenty z krzyżówką i uszlachetnianiem różnych odmian ziemniaków, krzewów, zbóż i roślin uprawnych prowadził na polach swego ojca na bardzo szeroką skalę. Świat poznał go szybko z licznych wystaw i giełd. Był po studiach weterynaryjnych w Berlinie, ale przede wszystkim z pasją sztucznie zapylał kłosy różnych zbóż, zwalczał zapadania na choroby grzybicze dziesiątki roślin i bylin prezentowanych potem na światowych wystawach w Londynie, Brukseli, Paryżu. Jedna z odmian nowego ziemniaka frytkowego otrzymała nazwę „Silesia”. Zmarł Otto Cimbal w 1912 roku w Münsterberg (Czerńczyce k. Ziębic).

Otto Cimbal w towarzystwie syna, córki i asystentki dziedzinie swego majątku w Czerńczycach w roku 1910
W tomie znalazło się kilka tekstów o sławnych wrocławianach. Wspomnę choćby o jednym. Günther Küchenhoff, rocznik1907 (Breslau), zmarł w 1983 w Würzburgu. Jego praca doktorska w Breslauer Universität oceniona jako „summa cum laude” niosła go daleko. Kiedy w 1957 roku rozpoczęła się eksploracja kosmosu, Günther Küchenhoff odkrył prawo kosmiczne jako nową dyscyplinę prawną. Chodziło o odpowiedzialność za szkody w przypadku zderzenia satelity z naszą matką Ziemią. Profesor postawił ośrodkom kosmicznym kluczowe pytanie, czy satelita jednego kraju może latać nad wszystkimi innymi krajami, a właściwie gdzie kończy się przestrzeń powietrzna a gdzie zaczyna się przestrzeń kosmiczna, która w tamtym czasie była jeszcze wolna od prawa. Küchenhoffa uważano odtąd za pioniera prawa kosmicznego.
Waldenburg/Wałbrzych wydał na świat znakomitego aptekarza i chemika, profesora i dyrektora Instytutu Farmaceutycznego w Marburgu i Breslau Georga Johannesa Gadamera. Jemu specjaliści przypisują skuteczne początki leczenia choroby Parkinsona, rozwinięcie badań całej rodziny alkaloidów, leczenia chorób tropikalnych, zwłaszcza malarii. Nad Odrą we Wrocławiu, gdzie Johannes Gadamera spędził dzieciństwo i młodość, w lutym 2004 roku odsłonięto na ścianie Uniwersytetu Wrocławskiego marmurową tablicę „Fundacja pamięci”, gdzie przywołuje się jego pamięć oraz jego syna Hansa-Georga, wybitnego filozofa dwudziestego wieku.
Z Ohlau/0ławy pochodził Alfred Pringsheim, geniusz twierdzeń dotyczących przemienności dodawania, analizy i kompleksowych funkcji matematycznych oraz teorii ułamków okresowych. Jednocześnie Pringsheim jakby obok matematyki był wszechstronnie uzdolnionym artystą: pianistą, zdolnym reżyserem, bibliofilem, kolekcjonerem obrazów, rzeźby i protektorem artystów. Uwielbiał kompozycje Richarda Wagnera. Życie nagrodziło go m. in. córką Katią Mann-Pringsheim, która była znaną autorką i feministką, wpływową żoną pisarza noblisty Thomasa Manna. Tym samym Alfred Pringsheim został teściem noblisty. Starszy syn Alfreda, Peter Pringsheim był profesorem fizyki molekularnej w Berlinie, Brukseli i Chicago. Naziści osadzili go w obozie koncentracyjnym w Camp de Gurs i dopiero starania szwagra, noblisty Thomasa Manna, doprowadziły do uwolnienia go. Esej o wybitnej familii Pringsheim napisał do leksykonu wspólny przyjaciel profesor Rostropowicz i mój dr Manfred Kutyma.
W ósmym tomie leksykonu znaleźli się ponadto: wybitny germanista akademicki z Liegnitz/Legnicy Louis F. Helbig, malarz i librecista August Kopisch z Breslau rodem, kompozytor Ignaz Reimann z Albendorf/Wambierzyce i pisarz Arnold Zweig z Glogau/Głogowa.
Engelbert Miś





Komentarze
O ludziach wybitnych, którzy powinni zostać utrwaleni w zbiorowej dolnośląskiej pamięci — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>