82. rocznicę bitwy o Monte Cassino uczczono we Wrocławiu
Od historycznego zwycięstwa polskich żołnierzy pod Monte Cassino minęło 82 lata, z tej okazji 18 maja 2026 roku we Wrocławiu na Cmentarzu Grabiszyńskim odbyła się uroczystość o charakterze patriotyczno-religijnym, poświęcona pamięci por. Jerzego Adlersteina, oficera oddziału – szwadronu rozpoznawczego 4. Pułku Pancernego „Skorpion” 2. Brygady Pancernej 2. Korpusu Polskiego, uczestnika kampanii Włoskiej – bohatera spod Monte Cassino, odznaczonego Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Monte Cassino oraz innymi odznaczeniami brytyjskimi.
W uroczystości uczestniczyli m.in.: dr hab. Kamil Dworaczek, dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu; Andrzej Jerie, dyrektor Centrum Historii Zajezdnia; płk Edward Chyła, dowódca 16. Dolnośląskiej Brygady Terytorialnej; ks. ppor. Paweł Komar z parafii pw. św. Elżbiety; kpr. pchor. Stanisław Ułaszewski, prezes Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej; przedstawiciele instytucji historycznych i samorządowych oraz licznie przybyła rodzina Bohatera.
Uroczystość prowadził Przemysław Mandela, starszy specjalista OBUWiM IPN we Wrocławiu, który m.in. przedstawił krótki biogram bohatera uroczystości.
Jerzy Adlerstein, urodził się o 19 grudnia 1919 r. Brał udział w Wojnie Obronnej 1939 r. i przeszedł cały szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego we Włoszech: Monte Cassino, Ankonę, rzekę Metauro, Apeniny Emiliańskie i Bolonię. W marcu 1947 roku wraz z rozwiązaniem pułku, został zdemobilizowany. Po wojnie, obawiając się represji ze strony komunistycznej władzy Polski, pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Zmienił nazwisko i urwał kontakty, nawet z rodziną w Polsce. Prawdopodobnie zrobił to, żeby nie narażać swoich bliskich na szykany ze strony komunistycznej władzy PRL. Zmarł 16 sierpnia 1990 roku w Hollingsworth – Wielka Brytania.
Jako pierwszy głos zabrał Kamil Dworaczek, dyrektor Oddziału IPN – Dzisiaj, symbolicznie, po 82 latach pan porucznik powraca z „ziemi włoskiej do polskiej”. Dołącza do panteonu bohaterów spod Monte Cassino. Jak wiemy, na wrocławskich cmentarzach spoczywa wielu uczestników tej bitwy. Wrocław może być dumny, że właśnie tutaj ostatnie miejsce spoczynku znaleźli ci, którzy zapisali tak piękne karty w historii polskiego oręża – mówił dyrektor.
Głos zabrali także członkowie rodziny Bohatera: Pani Maria Wanke-Jerie i Pani Małgorzata Wanke-Jakubowska oraz Andrzej Jerie.
Andrzej Jerie powiedział m. in., że dzisiejsza uroczystość jest symbolicznym hołdem oddanym nie tylko Jerzemu Adlersteinowi, ale wszystkim żołnierzom 2. Korpusu Polskiego, którzy walczyli o wolną i niepodległa Polskę. Umieszczona na grobie rodzinnym tablica PRO MEMORIA to znak, który ma wymiar symboliczny, bowiem prochy Bohatera nie można było sprowadzić do kraju, gdyż zostały rozrzucone na ternie cmentarza w Wielkiej Brytanii.
Podkreślenie patriotycznego charakteru oraz nadanie właściwej oprawy uroczystości zapewnili: żołnierze 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej ze sztandarem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Wrocławski; żołnierze 31. Dolnośląskiego Batalionu Radiotechnicznego im. prof. Janusza Groszkowskiego, którzy stanowili posterunek honorowy przy grobie; instrumentaliści Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych we Wrocławiu: trębacz i werblista; poczet sztandarowy Szkoły Podstawowej Nr 73 im. generała Władysława Andersa; poczet ze wspólnym sztandarem Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej i Wrocławskiego Środowiska 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.
Podczas uroczystości odśpiewano hymn państwowy, złożono kwiaty i zapalono znicze pamięci oraz wykonano melodię „Cisza”. Szczególnym momentem było zakończenie uroczystości, kiedy na prośbę rodziny Bohatera, zebrani wysłuchali odtworzonej pieśni patriotycznej „Czerwone maki na Monte Cassino”.
Po uroczystości uczestnicy wydarzenia udali się kilkanaście metrów dalej, aby oddać hołd innemu żołnierzowi walczącemu pod Monte Cassino – wachmistrzowi Antoniemu Niewęgłowskiemu.
***
Generał Anders wyprowadził tysiące Polaków z Rosji. Z więźniów i zesłańców stworzył polską armię, która odniosła największe polskie zwycięstwo na Zachodzie, podczas drugiej wojny światowej. 18 maja 1944 roku poprowadził żołnierzy do zwycięskiej bitwy o Monte Cassino, która otworzyła aliantom drogę w kierunku Rzymu. Droga do zwycięstwa żołnierzy gen. Andersa była ciężka i trudna. Do Monte Cassino wyszli z Buzułuku w Rosji, a ich droga wiodła przez Taszkent, Krasnowodzk, Pahlawi, Teheran, Isfahan, Bagdad, Bejrut, Jerozolimę, Kair i Aleksandrię. Zanim zwyciężyli pod Monte Cassino, musieli zmierzyć się z armią przeciwnika, żołnierzami III Rzeszy.
Masyw Monte Cassino, wraz ze znajdującym się na wzgórzu klasztorem benedyktynów, był w czasie II wojny światowej kluczową niemiecką pozycją obronną na tzw. linii Gustawa, mająca uniemożliwić aliantom zdobycie Rzymu.
Generał Anders otrzymał propozycję, by Polacy zrobili to, czego nie udało się aliantom. W rozkazie informującym żołnierzy, że będą zdobywać Monte Cassino mówi, że będą mścić to, co wydarzyło się w przeciągu II wojny światowej. Tu wskazuje zarówno na agresję niemiecką, jak i bolszewicką.
Tam do walki ruszyli ludzie, którzy doświadczyli na własnej skórze najstraszniejsze losy gehenny na Wschodzie, którzy przeszli łagry, którzy byli poniżani do końca. To byli niezawodni żołnierze, jednak większość z nich przeszła pierwsze przeszkolenie wojskowe dopiero w Buzułuku i dalej na tym swoim szlaku bojowym.
18 maja 1944 roku, po zaciętych walkach, oddziały 2. Korpusu Polskiego dowodzone przez gen. Władysława Andersa stoczyły decydującą bitwę i odniosły na Monte Cassino historyczne zwycięstwo, a nad ruinami klasztoru benedyktynów pojawiła się biało-czerwona flaga. Tym samym zdobyto jedną z najważniejszych niemieckich pozycji obronnych w czasie II wojny światowej.
Zdobycie klasztoru nie zakończyło walk trwających w masywie cassińskim. W dniach 19-25 maja oddziały gen. Andersa stoczyły kolejny zwycięski bój o miasteczko Piedimonte San Germano, które także stanowiło kluczowy bastion niemieckiej obrony.
Monte Cassino to jedna z najważniejszych bitew, nie tylko w historii Polski, ale także oręża światowego. Ze względu na udział wielu sprzymierzonych narodów bitwa ta jest uważana za „Bitwę narodów II wojny światowej”, opartą na podobieństwach bitwy pod Lipskiem 1813 roku.
W Bitwie o Monte Cassino zginęło 923 polskich żołnierzy, a 2 931 zostało rannych, 345 uznano za zaginionych w czasie walki. W latach 1944-1945 u stóp klasztoru na Monte Cassino, w tzw. „Dolinie Śmierci”, powstał polski cmentarz wojenny. Na tej jednej z najważniejszych polskich nekropolii spoczywa także gen. Władysław Anders. O bohaterstwie polskich żołnierzy przypomina wyryty na cmentarzu napis „Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni jej służbie”.
Na cmentarzu pod Monte Cassino spoczywają, nie tylko ci, którzy tam zginęli, ale też ci, którzy przeżyli bitwę, a później umarli na obczyźnie – prosili, by ich tam pochować.
Andrzej Powidzki
Wrocław, 18 maja 2026 r.








Komentarze
82. rocznicę bitwy o Monte Cassino uczczono we Wrocławiu — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>