Wielka manifestacja patriotyczna – pierwsza powojenna defilada żołnierzy Wojska Polskiego we Wrocławiu.
Pierwszy powojenny prezydent Wrocławia dr Bolesław Drobner poczuł się zbyt mocny i zbyt samorządowy we Wrocławiu. Był zwolennikiem przekształcenia Wrocławia w miasto wydzielone. Głośno sprzeciwiał się tezom głoszonym przez ludzi z PPR, że tylko ich partia ma prawo do rządzenia, bo ma oparcie w ZSRR. Uważał, że w Polsce powinien być system wielopartyjny, a PPS ma być równorzędną partią do PPR.
Często interweniował w rosyjskiej komendanturze miasta, przychodząc ze skargami dotyczącymi utrudniania pracy pionierskiej i życia mieszkańcom miasta przez żołnierzy radzieckich (kradzieże, mordy i gwałty). Ostre konflikty z rosyjską komendanturą miasta oraz negatywny stosunek do pomysłu PPR nie podobały się Rosjanom i władzy Rządu Tymczasowego RP, realizującej program PPR. Bolesław Drobner został odwołany z funkcji prezydenta Wrocławia 9 czerwca 1945 roku i usunięty z Wrocławia.
W ciągu jego bardzo krótkich rządów we Wrocławiu udało się uruchomić przedsiębiorstwa komunalne: elektrociepłownię, wodociągi i gazownię. Odbyła się także wielka manifestacja patriotyczna mieszkańców Wrocławia zakończona defiladą zwycięstwa żołnierzy Wojska Polskiego z udziałem funkcjonariuszy milicji i kolejarzy.
Manifestacja i defilada
24 maja 1945 roku na zebraniu Polonii wrocławskiej, prezydent Wrocławia dr Bolesław Drobner ogłosił decyzję o organizacji manifestacji patriotycznej i uroczystej defilady, która miała odbyć się na placu Wolności (niem. Schloßplatz) w sobotę 26 maja 1945 roku.
Miała to być spektakularna manifestacja ludności i spontaniczne powitanie bohaterskiej 10. Dywizji Piechoty wchodzącej w skład 2. Armii Wojska Polskiego dowodzonej przez gen. dyw. Karola Świerczewskiego.
Wydał odezwę, w której zachęcał Polaków przebywających we Wrocławiu do wzięcia udziału w uroczystości powitania bohaterskiej dywizji. O uroczystościach zawiadamiały licznie rozlepiane duże afisze w całym mieście, na których końcowy fragment brzmiał: „Polacy! Spełnijcie swój obowiązek narodowy, stawiając się tłumnie na miejscu uroczystości, ażeby złożyć hołd armii wracającej ze zwycięskimi sztandarami spod Berlina, Drezna (taki zapis znalazł się w oryginale dokumentu) i innych miast niemieckich”.
Bolesław Drobner, w swoich wspomnieniach po latach wyjaśnił skąd wziął pomysł na udział w defiladzie żołnierzy Wojska Polskiego we Wrocławiu: „Dnia 22 maja zawiadomiła mnie Komenda 2. Armii Polskiej, że jedna z dywizji chce przybyć do Wrocławia. Zgodziłem się naturalnie natychmiast!” Tą jednostką wojskową była frontowa 10. Dywizja Piechoty walcząca w strukturach 2. Armii Wojska Polskiego. (dop. aut. 10. Dywizja Piechoty w kwietniu 1945 roku została wyznaczona do udziału w operacji berlińskiej w strukturach 2. Armii Wojska Polskiego i wyruszyła w kierunku rzeki Nysa Łużycka, której forsowanie rozpoczęło się w pierwszym dniu operacji berlińskiej 16 kwietnia 1945 roku. Zakończenie drugiej wojny światowej zastało 10. Dywizję Piechoty uczestniczącą w Operacji Praskiej, prowadzonej przez Armię Czerwoną wraz z 2. Armią Wojska Polskiego, na terenie dzisiejszej Republiki Czeskiej. W dniach od 14 do 17 maja 1945 roku dywizja została przegrupowana na Dolny Śląsk, w celu ochrony granicy południowo-zachodniej. Dowództwo 10. Dywizji Piechoty ulokowano we Wrocławiu – na krótko. Po korekcie granicy przeniesiono dowództwo 10. Dywizji Piechoty do Jeleniej Góry).
Pododdziały dywizji wyznaczone do udziału w uroczystości zakwaterowano w podwrocławskiej miejscowości Opperau (dzisiaj Oporów). Tam trwały przygotowania i ćwiczenia do defilady, mające na celu przede wszystkim zgranie pododdziałów i ich prezencję. Żołnierze chcieli się, bowiem jak najlepiej zaprezentować w mieście, które – choć nie było jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć – stawało się już Polskie.
Pododdziały dywizji wyznaczone do defilady dnia 26 maja 1945 roku przed południem wyruszyły z Oporowa na plac Wolności we Wrocławiu, gdzie zajęły wyznaczone miejsca.
Rozległy plac Wolności (dawny plac Zamkowy) był wypełniony kilkoma tysiącami wiwatującej publiczności, demonstrującej swoją solidarność z polityką polskiego rządu narodowego. W większości stanowili ją Polacy, byli to przede wszystkim już wolni, przymusowi robotnicy oraz więźniowie niemieckich obozów i więzień, którym ziściły się obrazy śnione w latach niewoli: o wolności, barwach narodowych i polskim wojsku.
Na ruinach starego Pałacu Królewskiego znajdowała się udekorowana biało-czerwonymi barwami trybuna honorowa, na której miejsca zajęli m.in.: dr Bolesław Drobner, prezydent Wrocławia; prof. Stanisław Kulczyński (późniejszy pierwszy rektor połączonych uczelni Uniwersytetu i Politechnik); płk Aleksander Struc, dowódca 10. Dywizji Piechoty; przedstawiciele Polonii wrocławskiej. Naprzeciwko trybuny honorowej stali żołnierze z niemieckimi sztandarami ze swastykami. Kiedy orkiestra zagrała melodię marszową rozpoczynającą defiladę, żołnierze „rzucili swastyki” na bruk przed trybuną honorową.
Prezydent Wrocławia dr Bolesław Drobner odebrał meldunek o gotowości do uroczystości od dowódcy 10. Dywizji Piechoty pułkownika Aleksandra Struca, a następnie wygłosił przemówienie, w którym powiedział m. in.: […]. Przecieram oczy i nie wierzę, że na dawnym Schloßplatzu może stać Wojsko Polskie, że możemy śpiewać „ Jeszcze Polska nie zginęła”, że mogę mówić w imieniu Rządu Polskiego, a jednak jest to faktem. Stało się to dzięki bohaterstwu Armii Czerwonej, która w walkach o Wrocław poniosła duże ofiary.[…].
Głos zabrali: profesor Stanisław Kulczyński, pełnomocnik Ministra Oświaty ds. zabezpieczenia majątku szkół wyższych; pułkownik Liapunów, komendant wojenny miasta Wrocławia, który powiedział m. in:, że Związek Radziecki jest szczęśliwy, iż mógł oddać Polsce jej prastare miasto.
Po przemówieniach został wydany rozkaz do przegrupowania pododdziałów do uroczystej defilady. Przed trybuną honorową defilowały oddziały 10. Dywizji Piechoty – żołnierze wydzieleni ze sztabu dywizji, 39. pułku artylerii lekkiej, 13. dywizjonu artylerii przeciwpancernej, 21. batalionu saperów, batalionu szkolnego oraz oddziałów specjalnych: dywizyjnych i pułkowych, a także funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i kolejarze.
Kolumnę defiladową zamykał pododdział kawalerii – zwiadowców konnych, dowodzony przez ppor. Henryka Kamińskiego. Kawalerzyści, przed trybuną honorową przejechali kłusem w rytm przygrywanej przez dywizyjną orkiestrę dobrze znanego sprzed wojny marszu „Lekka kawaleria”, będącego uwerturą z jednoaktowej operetki austro-węgierskiego kompozytora i dyrygenta Franza Suppe. To był mocny akord kończący defiladę. Cała kolumna dumnie przemaszerowała przez plac Wolności, depcząc rozłożone przed trybuną honorową niemieckie sztandary ze swastykami.
Zrobiło to wielkie wrażenie, była radość i wzruszenie zgromadzonej publiczności, co było zupełnie zrozumiałe, gdyż większość publiczności stanowili przymusowi robotnicy i więźniowie niemieckich obozów pracy, którzy uzyskali wolność.
Bolesław Drobner w swoich wspomnieniach wyjaśnił skąd wzięły się sztandary ze swastykami : […] Pamiętam, że 18 maja znaleźliśmy we wrocławskim Ratuszu, skrzętnie ukryte w podziemiach, kilkadziesiąt swastyk. Myślałem o nich przez całe cztery dni […]. Później, część znalezionych swastyk w ratuszu wrocławskim wywieziono do Krakowa i tam tak samo zostały wykorzystane. Dodał: Po manifestacji odbyła się uroczysta defilada polskiego żołnierza, w czasie, której szła dziarska piechota, lekka artyleria […]. Był to najpiękniejszy dzień we Wrocławiu […]. Była to pierwsza defilada Wojska Polskiego we Wrocławiu.
Pamięć i przyszłość
Rzeczywiście był to piękny dzień dla wówczas przebywających we Wrocławiu Polaków, podobnie było 12 października 1981 roku. W tym dniu na placu Wolności odsłonięto tablicę upamiętniającą udział 10. Sudeckiej Dywizji Piechoty we wrocławskiej defiladzie zwycięstwa 26 maja 1945 roku (dop. aut. nazwa Sudecka nadana została 19 sierpnia 1945 r.) Inicjatorem powstania tablicy był kpt. rez. Henryk Kamiński, dowódca konnego plutonu kompanii zwiadu 10. Dywizji Piechoty. Na tablicy z piaskowca umieszczony został napis:
26 MAJA ROKU 1945 NA PLACU WOLNOŚCI / ODBYŁA SIĘ W WYZWOLONYM WROCŁAWIU / DEFILADA ZWYCIĘSTWA / 10 SUDECKIEJ DYWIZJI PIECHOTY / II ARMII WOJSKA POLSKIEGO / TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW WROCŁAWIA / ZWIĄZEK BOJOWNIKÓW O WOLNOŚĆ I DEMOKRACJĘ / ZARZĄD DZIELNICOWY WROCŁAW STARE MIASTO 1981
27 lat później ten wydawałoby się trwały ślad został zniszczony podczas budowy Narodowego Forum Muzyki. Historia „walki” o tablicę trwała od wiosny 2008 roku.
Firma, która ją zniszczyła chcąc się zrehabilitować, wykonała granitową replikę tablicy, niestety tablica była mało czytelna w miejscu gdzie ją umieszczono. Została „wtopiona” w chodnik na Promenadzie Staromiejskiej, tuż przy Kładce Muzealnej – gdzie słabo widoczna została „skazana” na deptanie przez przechodniów.
Towarzystwo Miłośników Wrocławia i wrocławscy kombatanci mieli głęboki żal, że pamiątkowa tablica została tak potraktowana. Porównywali to do niechlubnej powojennej tradycji, gdy niemieckie płyty nagrobne z likwidowanych cmentarzy we Wrocławiu wykorzystywano, jako materiał budowlany. Interweniowali u prezydenta Miasta.
Po ich interwencji, udało się zorganizować spotkanie z przedstawicielami prezydenta Wrocławia, inwestora i projektanta Narodowego Forum Muzyki. We wrześniu 2015 roku tablica została przeniesiona i jest już widoczna. Znajduje się na placu Wolności, tuż przy zachodnim skrzydle obecnego Muzeum Teatru. W miejsce, gdzie znajdowała się trybuna honorowa, historycznej pierwszej defilady Wojska Polskiego we Wrocławiu.

Wrocław, pl. Wolności. Tablica pamiątkowa tuż przy zachodnim skrzydle obecnego Muzeum Teatru. Po lewej, elewacja północna Narodowego Forum Muzyki. W głębi po lewej stronie widać narożnik północno-wschodni budynku Nowej Giełdy, której budowę rozpoczęto w 1864 r.
Kolejna rocznica Defilady Zwycięstwa
Jednym spośród najbardziej znanych cytatów Józefa Piłsudskiego są jego słowa „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości„. Wypowiedź ta podkreśla, że naród bez pamięci o historii traci tożsamość i prawo do suwerenności. Parafrazując: miasta, które zapominają o swej historii i przełomowych momentach, tracą swoją tożsamość.
Upływają długie dziesięciolecia, ale wrocławianie nie zapominają i upamiętniają kolejne rocznice wyzwolenia Wrocławia i Defilady Zwycięstwa. Tegoroczne uroczystości upamiętniające 81. rocznicę wyzwolenia Wrocławia i wrocławskiej Defilady Zwycięstwa, to potwierdzenie, że wrocławianie pamiętają. Pamięć i oddawanie hołdu uczestnikom walk o wolność i niepodległość Polski, to nasz zbiorowy obowiązek.
26 maja 2026 roku o godzinie 12:00 na Placu Wolności, przed tablicą upamiętniającą wrocławską Defiladę Zwycięstwa – defiladę żołnierzy 10. Sudeckiej Dywizji Piechoty 2. Armii Wojska Polskiego Wojska Polskiego, oddamy hołd wszystkim Bohaterom z tamtych trudnych lat, walczących o wolną i niepodległą Polskę.
Podobnie jak to uczynił pierwszy powojenny prezydent Wrocławia dr Bolesław Drobner w swojej „Odezwie,” zachęcając Polaków przebywających we Wrocławiu do wzięcia udziału w uroczystości powitania bohaterskiej dywizji. Parafrazując jego słowa, zachęcam do udziału w uroczystościach patriotycznych – Wrocławianie! Spełniajcie swój obowiązek patriotyczny, stawiając się tłumnie w miejscu uroczystości – Oddawajcie hołd wszystkim Bohaterom z tamtych lat walczących o wolną i niepodległą Polskę.
Andrzej Powidzki
Wrocław, 24 maja 2026 r.
ŹRÓDŁO:
Bartłomiej Błaszkowski – Kawalerzyści z wrocławskiej defilady zwycięstwa, pismo „Armia” nr 7-8/2015 (81);
radiowroclaw.pl – Dźwiękowa historia: Dzień zwycięstwa;
polska-org.pl – Bolesław Drobner we Wrocławiu;
armia24.pl;
dolny.slask.org.pl








Komentarze
Wielka manifestacja patriotyczna – pierwsza powojenna defilada żołnierzy Wojska Polskiego we Wrocławiu. — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>