Platerówki, kobiety żołnierze – wymazywanie i pamięć
W dolinie błotnistej rzeki Mierei, na mocno ufortyfikowanych i silnie obsadzonych wzgórzach przez wojsko niemieckie w rejonie wiosek: Połzuchy i Trygubowa, gdzie miało nastąpić przełamanie niemieckiej obrony przez żołnierzy 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, zrodziła się żołnierska legenda Kościuszkowców, w tym Platerówek. 12 października – rocznica bitwy pod Lenino, jest okazją do przypomnienia historii 1. Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater.

Sielce 15.07.1943 r. – przysięga wojskowa batalionu kobiecego w kaplicy polowej, zdjęcie ze zbioru Fundacji Generał Elżbiety Zawackiej.(źródło: książka Olgi Wiechnik, pt. Platerówki? Boże broń! …, wyd. WP 2023)
Wraz z odkłamywaniem zakłamywanej przez komunistów historii, powoli zaczyna się tworzenie nowych mitów i nowych przekłamań (wymazywanie i nowa pamięć). Najłatwiejszym celem okazują się kobiety, a w szczególności żołnierki 1. Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater (potocznie nazywane Platerówki).
Po wojnie, kombatanckie historie Platerówek były lekceważone, a po 1989 roku także publiczne dyskredytowane, w celu wywołania dyskredytacji Wojska Polskiego sformowanego w 1943 roku w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR).
W refleksji historycznej i w społecznej dyskusji podnoszono, z jednej strony zarzuty wobec służby żołnierek w armii zależnej od Związku Radzieckiego i wspieranie po wojnie władzy ludowej, z drugiej próbowano wpisać je w fałszywy stereotyp roli kobiety w żołnierskich strukturach.
Kiedy w maju 1943 roku przystąpiono do organizowania nowych jednostek wojskowych pod polskimi nazwami przy Armii Czerwonej, wielu Polaków widziało w tym kolejną, nową szansę wydostania się ze ZSRR i powrót do Ojczyzny.
Wielu chętnych – rekrutów i rekrutek przeszło przez łagry i miejsca zesłania w odległych zakątkach ZSRR. Po tak zwanej „amnestii” z 1941 roku, (tutaj nasuwa się pytanie, za co – i dlaczego amnestia?) – „uwolnieni” Polacy, nie zawsze byli w stanie dotrzeć do miejsca formowania jednostek Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w ZSRR, pod dowództwem gen. Władysława Andersa.

Sielce, lato 1943 r. – Irena Sudnik (17 lat) stoi piąta z prawej strony, zdjęcie ze zbioru Fundacji Generał
Elżbiety Zawackiej. (źródło: książka Olgi Wiechnik, pt. Platerówki? Boże broń! …, wyd. WP 2023)
TWORZENIE POLSKICH SIŁ ZBROJNYCH W ZSRR – ROK 1943
Na przełomie 1942 i 1943 roku, niezrzeszeni i rozrzuceni dotąd po różnych częściach Związku Radzieckiego działacze komunistyczni i lewicowi zaczęli się uaktywniać i kontaktować między sobą. Po uzyskaniu akceptacji władz radzieckich, utworzyli Związek Patriotów Polskich w ZSRR.
Związek Patriotów Polskich (ZPP), choć miał w istocie pełnić rolę polityczno-propagandową, stał się w znacznej mierze organizacją, która przejęła szereg funkcji opiekuńczych pełnionych wcześniej przez Delegatury Ambasady RP i mężów zaufania. Postulował także utworzenie oddziałów polskich przy Armii Czerwonej. Józef Stalin łaskawie spełnia prośbę związku, który tworzą polscy komuniści z Wandą Wasilewską na czele.
9 maja rząd ZSRR podjął decyzje o formowaniu z dniem 15 maja 1943 roku polskiej dywizji strzelców we wsi Sielce, położonej na wschód od Moskwy nad rzeką Oką. Dywizja formalnie stworzona z ochotników, rekrutowała się z osób, które były ofiarą masowych przesiedleń przeprowadzonych przez NKWD (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR) na polskich Kresach w latach 1939 – 1941. W toku formowania wielokrotnie podkreślano, że dywizja będzie szła do Polski „najkrótszą drogą” – przeciwnie do armii Andersa, która opuściła teren ZSRR w marcu i sierpniu 1942 roku, przy akceptacji rządu Wielkiej Brytanii.
W ZSRR powstają nowe Polskie Siły Zbrojne na czele, których stanął, były legionista, jeden z nielicznych przedwojennych oficerów wojska polskiego podpułkownik Zygmunt Berling. Do momentu ewakuacji armii Andersa, pełnił w niej funkcję dowódcy bazy ewakuacyjno-zaopatrzeniowej w Krasnowodsku. Zdezerterował z armii Andersa i pozostał w Związku Radzieckim.
W zorganizowanym obozie wojskowym w Sielcach nad Oką, przystąpiono do tworzenia trzech pułków piechoty, pułku artylerii, pułku czołgów, eskadry lotniczej i batalionu kobiecego. Obóz szybko zapełniał się Polakami, którzy po ewakuacji armii Andersa nadal pozostawali w ZSRR – nie zdążyli do armii Andersa. Powstaje 1. Dywizja Piechoty pod patronatem Tadeusza Kościuszki – żołnierze dywizji złożyli przysięgę 15 lipca 1943 roku, w 533. rocznicę bitwy pod Grunwaldem.
DZIEWCZYNY IDĄ DO WOJSKA – DO SIELC NAD OKĄ
W pierwszym zarządzeniu o poborze do tworzonego na terenie ZSRR Wojska Polskiego przez Zygmunta Berlinga przewidywano powołanie pięciuset kobiet. Nie przewidywano tworzenia osobnego kobiecego oddziału liniowego. Kobiety zdolne do służby wojskowej miały, jak w armii Andersa i w każdej innej armii na tej wojnie, zasilać służby pomocnicze.

Sielce, 1943 r. – batalion kobiecy, wręczenie broni. Zdjęcie pochodzi z Izby Pamięci Platerówka-Włosień. (fot. Andrzej Powidzki)
Wieść o „amnestii” i poborze do Wojska Polskiego niesie się, docierając do najdalszych wschodnich zakątków Rosji. Do wojska organizowanego przez Zygmunta Berlinga zgłaszają się lub były powoływane dziewczyny – kobiety, w wieku od 15 do 35 lat, które w latach 1940-1941 zostały deportowane z okupowanych przez Związek Radziecki terenów II Rzeczpospolitej: z Wileńszczyzny, Wołynia, Galicji czy Polesia i osiedlane przymusowo w odległych obwodach: niedaleko Archangielska czy Republice Komi na północy, pod Uralem, obok Krasnojarska na Syberii, w Kazachstanie, na Dalekim Wschodzie – wszędzie tam, gdzie była tajga do wyrąbania lub jakieś złoża do wydobycia.
Dorastały one w trudnych warunkach na zapleczu wojennym, wiele pogrzebało w stepie i w tajdze rodziców, rodzeństwo. Głodowały i marzły. Żeby mieć, co jeść, musiały na jedzenie ciężko pracować – wykonywać ustalone normy, by nie umrzeć – nie pracujesz, to nie jesz. Nie mogły opuszczać terenu zesłania, ale marzyły o powrocie do Polski.
Takie były marzenia wszystkich żołnierzy i tych, co trafili do armii Andersa formowanej w 1941 roku w ZSRR i tych, którzy w 1943 roku trafili do Wojska Polskiego formowanego przez pułkownika Berlinga w Sielcach nad Oką. Ich pragnieniem była walka o wyzwolenie kraju spod okupacji niemieckiej i powrót do Polski, jakakolwiek ona będzie.
Do wojska Berlinga, dziewczyny szły masowo. Chodziło im przede wszystkim o to, by wyrwać się z wyniszczającej zdrowie pracy przy wyrębie tajgi, w kopalniach czy w kołchozie. Dziewczyny, które dostały wezwania i przeszły komisję lekarską, miały łatwiej – dostają bilet kolejowy i prowiant na drogę. Te, które do Sielec ruszają, nie czekając na wezwanie, muszą sobie radzić same.
W Sielcach okazuje się, że chętnych jest za dużo. Zapotrzebowanie dawno „pokryte”. Do Sielc wciąż przyjeżdżają nowe dziewczyny, a nie można ich przecież odesłać do domów, bo domów nie mają, co najwyżej rodzinę na Syberii, do której podróż trwałaby wiele tygodni i to chwilę po tym, jak tę nieraz potwornie uciążliwą drogę przebyły.
Generał Zygmunt Berling w swoich wspomnieniach zapamiętał to tak: „Nie widzieliśmy innej możliwości, jak odesłać te wszystkie dziewczęta do domów. Kiedy ogłoszono im decyzję, oświadczyły gremialnie, że nie wyjdą z obozu. Wybuchł bunt. Nie do pomyślenia była ewentualność użycia środków przymusu, byłem całkowicie bezradny. Dziewczęta płakały i nie ustępowały” – (Zygmunt Berling, Wspomnienia Tom II, PDW 1991 r.).
3 czerwca 1943 roku zapada decyzja dowództwa dywizji o utworzeniu nowej, pozaetatowej jednostki, której wielkość zaplanowano na sześćset dziewięćdziesiąt osób. Powstaje samodzielny batalion kobiecy.
Wszystkie kobiety w Sielcach, były zakwaterowane w obozie wojskowym dostosowanym do potrzeb żołnierzy mężczyzn, bez oddzielnych miejsc higieny osobistej dla kobiet i szkolone według męskich regulaminów. Ubrane były w męskie umundurowanie i bieliznę. Dziewczyny, bieliznę damską dostały dopiero w odległym terminie, po uporczywych interwencjach.
Pierwszy Samodzielny Batalion Kobiecy pod patronatem Emilii Plater (zwany potocznie przez żołnierzy „babbatem”) zaczyna swe życie 19 sierpnia 1943 roku w Sielcach nad Oką i wszedł w skład powołanego 10 sierpnia 1943 roku 1. Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR. 10 sierpnia 1943 roku Zygmunt Berling został mianowany na stopień generała brygady.
Odbywają się pierwsze wspólne ćwiczenia całej dywizji, w której biorą udział dziewczyny
z batalionu kobiecego – Platerówki. Po ćwiczeniach zapada decyzja o wysłaniu na front jednej kompanii fizylierek z batalionu kobiecego, czyli uzbrojonych w karabiny piechurek.
DZIEWCZYNY RUSZAJĄ NA FRONT

Sielce, wrzesień 1943 r. – fizylierki Samodzielnego Batalionu Kobiecego,
w drodze na front, zdjęcie ze zbioru Fundacji Generał Elżbiety Zawackiej.
(źródło: książka Olgi Wiechnik, pt. Platerówki? Boże broń! …, wyd. WP 2023)
1 września 1943 roku, razem z 1. Dywizją Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, zgrupowanie w Sielcach opuszcza 1. kompania fizylierek – dziewięćdziesiąt osiem dziewczyn z batalionu kobiecego z pistoletami maszynowymi (pepeszami) oraz wiele innych żołnierek z różnych jednostek dywizji. Dziewczyny wyruszyły na front pod Lenino.
W czasie bitwy pod Lenino 1. kompania fizylierek pełniła służbę wartowniczą przy sztabie dywizji, jedną drużynę przydzielono do plutonu sanitarnego 2. Pułku Piechoty, dla wynoszenia rannych z pola walki i udzielania pierwszej pomocy oraz eskortowania jeńców. W bitwie wiele fizylierek zginęło lub zostało rannych.
Dziewczyny, które nie poszły pod Lenino i zostały w Sielcach szkoliły się dalej, cały czas przybywały nowe rekrutki. 30 września 1943 roku wszystkich kobiet w batalionie jest już siedemset czterdzieści, znacznie więcej, niż przewidziano. Zaczęto wybierać bardziej „piśmienne” kandydatki do szkoły podoficerskiej, do różnego rodzaju szkoleń specjalnych, natomiast z wyższym niż podstawowe wykształceniem do szkół oficerskich.
Wiele z Platerówek, które poszły do szkół oficerskich (pięciomiesięczny kurs oficerski), później przeszło cały szlak bojowy 1. Armii Wojska Polskiego. Niektóre dotarły do Berlina, inne „przełamywały” Wał Pomorski, oraz brały udział w słynnym desancie na Czerniakowie, gdzie kościuszkowcy samotnie ruszyli na pomoc powstańcom warszawskim.
5 grudnia 1943 roku 2. kompania fizylierek z batalionu kobiecego przydzielona została do 2. Dywizji Piechoty (2.DP) pod patronatem Henryka Dąbrowskiego, formowanej na terenie ZSRR.
NA SMOLEŃSZCZYŹNIE, WOŁYNIU, LUBELSZCZYŹNIE i WARSZAWIE
Dziewczyny z batalionu kobiecego „babbatu” poszły już pod Lenino, rozjechały się do szkół oficerskich w Riazaniu, Muromiu, Moskwie, poszły do Batalionu Szturmowego, kolejne fizylierki przydzielono do męskich oddziałów piechoty i wysłano na front. Te, które zostały w „babbacie” i które do niego dołączyły w międzyczasie, w dniu 1 stycznia 1944 roku opuszczają zgrupowanie w Sielcach, razem z całym pozostałym tam dotychczas wojskiem.
Batalion kobiecy przegrupowywano: w styczniu do wsi Łuczynka na Smoleńszczyźnie, w marcu w pobliże wsi Trojanów (obwód Żytomierski), w maju do Kiwerc (obwód Wołyński), a w lipcu wkroczył na ziemie polskie, gdzie 26 lipca 1944 roku w wyzwolonym Lublinie uczestniczyły w defiladzie żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego.
Jeszcze przed wyruszeniem z Sielc podjęto decyzję o zmianie przeznaczenia batalionu kobiecego. Zamiast iść na front, będzie szedł tuż za nim i pełnił służbę wartowniczą. Od początku szkolenia rekrutki „babbitu” właśnie w tej służbie wyróżniały się szczególnie. Przez następne miesiące po opuszczeniu zgrupowania w Sielcach „babbit” przemieszcza się za frontem i ochrania wszystko, co ochrony wymaga: magazyny z bronią, obiekty wojskowe, kwaterujące jednostki i inne ważne obiekty.
14 września 1944 roku została wyzwolona prawobrzeżna Warszawa. Nasiliło się bezprawie i kradzieże. 12 października 1944 roku, 1. Samodzielny Batalion Kobiecy im. Emilii Plater wyznaczono do utrzymania porządku publicznego, zabezpieczenia inwentarza i ochrony mienia przemysłowego oraz zapewnienia bezpieczeństwa publicznego na terenie warszawskiej Pragi. Pułkownik Marian Spychalski, od 14 września 1944 roku prezydent Warszawy, w swoich raportach pisał, że batalion kobiecy pełnił służbę sumienniej i skuteczniej niż inne jednostki wojskowe, które miał okazję w tym zakresie poznać.
17 stycznia 1945 roku, do lewobrzeżnej Warszawy wkroczyły oddziały 1. Armia Wojska Polskiego. Fizylierki z batalionu kobiecego, 17 stycznia 1945 roku, tuż po wyzwoleniu Warszawy, w godzinach popołudniowych zaciągnęły wartę przed Grobem Nieznanego Żołnierza. 21 marca 1945 roku batalion został bezpośrednio podporządkowany Sztabowi Generalnemu Wojska Polskiego, podzielony na komisariaty wojskowe rozmieszczone w poszczególnych dzielnicach Warszawy.
DEMOBILIZACJA BATALIONU KOBIECEGO
25 maja 1945 roku 1. Samodzielny Batalion Kobiecy im. Emilii Plater został rozformowany na mocy rozkazu Naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego.
Trwa rozformowanie batalionu – demobilizacja. W pierwszej kolejności z batalionu, w którym w maju 1945 roku jest pięćset osiemdziesiąt pięć żołnierek, zwalniane są te, które mają rodzinę, mają dokąd wrócić i zacząć nowe życie – czyli nieliczne.
Duża część żołnierek nie ma gdzie się podziać. Kobiety, które stopniowo opuszczają batalion, na drogę dostają: konfederatkę lub furażerkę, płaszcz, mundur, dwie koszule, dwa trykoty, dwa biustonosze, jedną parę onuc i buty.
Żołnierki, które nie miały gdzie się podziać, bo ich domy zostały po drugiej stronie nowej granicy polsko-radzieckiej, kierowane są na tak zwane ziemie odzyskane, do miejscowości pod nową polsko-niemiecką granicą.
Grupę około 200 kobiet, jako osadniczki wojskowe skierowano na Dolny Śląsk, gdzie wykorzystywano ich doświadczenie i świetne wyszkolenie do zabezpieczania przed szabrem i przesiedlenia Niemców.
Część z nich osiedliło się niedaleko Lubania, w dzisiejszych wsiach Platerówka i Zalipie. Pierwsza grupa żołnierek dociera tam latem 1945 roku. Pociągiem przyjechały do Lubania, a stamtąd ostatnie piętnaście kilometrów pokonały na piechotę.
Dla platerówek, które zostały w „babbacie” i nie wyruszyły na front, wojna skończyła się szybciej, ale te, które uzyskały stopnie oficerskie, najczęściej dowodząc męskimi pododdziałami, miały trochę lepszą pozycję startową, żeby po wojnie się urządzić, zamieszkać w mieście, zdobyć wykształcenie i pracę.
Pozostałe naznaczone frontową traumą, bezdomne z nieskończoną edukacją na zniszczonych przez wojnę ziemiach odzyskanych zaczynały nowe życie. Uczyły się uprawiać nadaną im ziemię, ale i bronić przed kolektywizacją. Zostawały urzędniczkami, bibliotekarkami, gospodyniami domowymi, organizowały życie społeczne. Cieszyły się, że przetrwały wojnę.
Wysłanie dziewczyn na wieś, wcale nie ułatwiło im rozpoczęcia nowego życia po wojnie. Tym, czego wówczas najbardziej potrzebowały, była edukacja. Wiele z nich przez wiele lat nie przyznawała się, że była w wojsku, nawet osobom najbliższym, w tym mężom. Bo pierwszą reakcją były obelgi i drwiny.
Fakt, że batalion kobiecy istniał, jako odrębna jednostka, na początku nie był powszechnie znany. Istotne było jednak, co innego: sama obecność kobiet wśród mężczyzn w wojsku, zwłaszcza na froncie, była czymś skandalicznym i podejrzanym.
Nawet w Związku Bojowników o Wolność i Demokrację (ZBoWiD) nie chciano słuchać ich kombatanckich historii, spotykały się z lekceważeniem i drwiną mężczyzn – co one robiły na froncie?
Należy dodać, że na froncie kobiety wchodziły w bardzo różne relacje. Niektóre były dość tradycyjne, frontowe miłości. Ale były też inne układy, jak narzeczeństwo „na czas wojny”, bez wiedzy o losie bliskich pozostawionych gdzieś w Polsce czy na Syberii. Często te relacje służyły po prostu uzyskaniu bezpieczeństwa w bardzo przemocowych warunkach, gdzie kobietom groziły zaczepki, napaści i gwałty ze strony kolegów czy przełożonych.

Platerówka, 1945 r. – poczta polowa. Zdjęcie pochodzi z Izby Pamięci Platerówka-Włosień. (fot. Andrzej Powidzki)
WYMAZYWANIE i PAMIĘĆ
Po upadku komunizmu, Platerówki z cienia kobiet-żołnierek armii Andersa i bojowniczek Armii Krajowej, próbowała „wyciągnąć” gen. prof. dr hab. Elżbieta Zawacka (ur. 19 marca. 1909 – zm.10 stycznia 2009) ps. „Zelma”, „Zo”, „Sulica”, – kurierka Komendy Głównej Armii Krajowej, jedyna kobieta, która znalazła się w elitarnym gronie 316 cichociemnych. Profesor nauk humanistycznych, druga kobieta w stopniu generała w historii Polski (mianowana w maju 2006), działaczka społeczna i niepodległościowa, pedagog.
W 1990 roku, doprowadziła do powołania Fundacji Archiwum Pomorskie Armii Krajowej w Toruniu, od marca 2009 roku Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej. Fundacja gromadzi dokumenty i relacje, organizuje konferencje, wydaje liczne publikacje dokumentujące walkę o niepodległość oraz dzieje wojennej służby kobiet.
Elżbieta Zawacka, to niezwykła postać. Już w czasie wojny wpłynęła na Sztab Naczelnego Wodza i przedstawicieli londyńskiego rządu na uregulowanie prawa kobiet-żołnierzy w Wojsku Polskim.
Zwolenniczka zdrowego rozsądku i jasnych zasad. Nie dzieliła kobiety na te spod Lenino i na te spod Monte Cassino, te z Gwardii Ludowej i te z Armii Ludowej. Uważała, że jednakowe prawa i hołd należą się wszystkim kobietom-żołnierzom walczącym o wyzwolenie Ojczyzny. Niezależnie, na jakich frontach II wojny światowej walczyły.
Ogłasza hasło: „Bądźmy wreszcie wszystkie razem” i na jedną z organizowanych przez fundację sesji naukowych postanawia zaprosić kobiety z armii Berlinga, z zamiarem pogodzenia: akówek (AK) i elwupówek (LWP).
Pierwszy ogólnopolski zjazd kombatantek zorganizowała w 1996 roku w Toruniu. Była to nieudana sesja, gdyż atmosfera była zła. Już od powitania „zawrzało” między paniami z AK i paniami z LWP. Usiadły osobno, a napis „Bądźmy wreszcie wszystkie razem” dzielił ich, był między nimi – wspomina Anna Rojewska.
Anna Rojewska, dokumentalistka z Fundacji Generał Elżbiety Zawackiej, która dokumentowała życie byłych żołnierek: akówek i elwupówek. Tak wspomina Irenę Sudnik, żołnierkę-elwupówkę, zaproszoną na spotkanie do Torunia: „No, więc wchodzi Irena w tym mundurze do dworu Artusa, gdzie odbywa się zjazd, bardzo przejęta, szczęśliwa. Podchodzi do grupy kobiet i z serca pyta: czy może koleżanki platerówki? A one na to z oburzeniem: „Platerówki? Boże broń!”. Irena poszła do toalety, rozpłakała się. Chciała wracać, bo czuła się tu bardzo źle”. (Cytat z książki Olgi Wiechnik, pt. Platerówki? Boże broń! …, wyd. WP 2023, str. 267).

Platerówka 1973 r. – pierwszy zlot Platerówek, zdjęcie ze zbioru Fundacji Generał
Elżbiety Zawackiej. (źródło: książka Olgi Wiechnik, pt. Platerówki? Boże broń! …, wyd. WP 2023)
Utrwalony przez lata spór o miejsce w dziejach nie pozwolił na zasypanie podziałów i niechęci, ale był ważnym krokiem w jednoczeniu środowisk kombatanckich kobiet oraz wzbudzaniu zainteresowania niewygodną w każdym czasie i przemilczaną przez dziesięciolecia, historią.
Elwupówki po nieudanej sesji nie zniechęcają się. Do kolejnych zakładanych w archiwum fundacji teczek trafiają kopie dokumentów: wycinki prasowe, zdjęcia, ankiety wypełniane przez lata dla Koła Kombatantek i ZBoWiD oraz osobiste relacje żyjących kobiet-żołnierzy, z II wojny światowej.
Kiedy „komunizm” w Polsce upada (1989 r.), Platerówki mają sześćdziesiąt – siedemdziesiąt lat. Większość z nich na osłodę życia ma świadomość, że przyczyniła się do wyzwolenia Polski spod okupacji niemieckiej i odbudowy Kraju.

Wrocław, 05.09.1986 r. – trzeci zlot Platerówek. Fot. A. Rosnowski. (źródło: Izba Pamięci Platerówka-Włosień)
SZCZYPTA Z HISTORII GMINY PLATERRÓWKA – PO 1945 ROKU
Do 1945 roku obecne tereny gminy Platerówka należały do Rzeszy Niemieckiej, a po zakończeniu wojny nastąpiło włączenie tego terytorium do państwa polskiego. Miejscowości, które nosiły niemieckie nazwy Ober Linda i Nieder Linda otrzymały polskie nazwy Lipy Górne i Lipy Dolne. Nazwy te funkcjonowały do 1947 roku, a następnie zostały zmienione na: Zalipie Górne i Zalipie Dolne.
W styczniu 1962 roku z propozycją zmiany nazw miejscowości Zalipie Górne i Zalipie Dolne na Platerowo wystąpiły mieszkanki tych wsi. Wniosek uzasadniono tym, że na terenie tych miejscowości od 1945 roku w zamieszkiwały kobiety, które w czasie II wojny światowej służyły w 1. Samodzielnym Batalionie Kobiecym im. Emilii Plater.
Po zdemobilizowaniu w 1945 r., około 130 kobiet-żołnierzy osiedliło się w tych wsiach, biorąc czynny udział w życiu swoich miejscowości. Wniosek kobiet, został skierowany do rządu PRL. Zgodnie z wnioskiem, Prezes Rady Ministrów zarządzeniem nr 29 z dnia 21 marca 1962 roku, w sprawie zmian nazw niektórych miejscowości, zmienił brzmienie nazw miejscowości: Zalipie Dolne na Platerówka i Zalipie Górne na Zalipie (Monitor Polski – rok 1962, nr 28, poz.118).
W miejscowej Szkole Podstawowej im. Emilii Plater, utworzono Izbę Pamięci Narodowej, poświęconą 1. Samodzielnemu Batalionowi Kobiecemu im. Emilii Plater, którą na przełomie roku 2022/2023 przeniesiono do Gminnej Biblioteki Publicznej w Platerówce – filii we Włosieniu.
Niemal w centrum wsi Platerówka znajduje się pomnik, na głazie narzutowym umieszczono tablicę pamiątkową z wizerunkiem orła bez korony o treści: PLATERÓWKA / BOHATERSKIE KOBIETY – ŻOŁNIERZE / BATALIONU im. EMILII PLATER 1 ARMII WP / PRZYWRACAŁY POLSCE PRASTARE / ZIEMIE PIASTOWSKIE W WALCE / I TRUDZIE DNIA POWSZEDNIEGO / 12.X.1987.
Los zdemobilizowanych kobiet-żołnierzy, które przybyły na teren dzisiejszej gminy Platerówka i tam osiadły, stały się kanwą filmu „Rzeczpospolita Babska” – kultowej komedii obyczajowej, wyreżyserowanej przez Hieronima Przybyła. Film powstał w 1969 roku i opowiada perypetie żołnierek 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki przybyłych w roku 1945 na „ziemie odzyskane”.
Andrzej Powidzki
Wrocław, 12 października 2026 r.
PS.
Polecam filmiki przywołujące żołnierki z Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater.
ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
– Olga Wiechnik – Platerówki? Broń Boże! Kobiety wojna i po wojnie. Wydawnictwo Poznańskie 2023;
– Tomasz Leszkowicz – Spadkobiercy Mieszka, Kościuszki i Świerczewskiego. Ludowe WP, jako instytucja polityki pamięci historycznej. Wyd. IPN 2022;
– Dominik Czapigo – Berlingowcy. Żołnierze tragiczni. Wyd. RM 2015;
– Czesław Grzelak, Henryk Stańczyk, Stefan Zwoliński – Armia Berlinga i Żymierskiego. Wojsko Polskie na froncie wschodnim. Wyd. Neriton 2003;
– Zygmunt Berling – Wspomnienia, tom I, II i III. Wyd. PDW 1991;
– Wizyta autora w Izbie Pamięci w Gminnej Bibliotece w Platerówce – filia Włosień;
– pl.wikipedia.org.
Data publikacji: 2026-10-12





Komentarze
Platerówki, kobiety żołnierze – wymazywanie i pamięć — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>