LuzBluz i Ewa Fic
Uśmiechnięta, „eteryczna blondynka” pokazuje mi medale i dyplomy, które otrzymała grupa niezwykłych kobiet. Pasja dająca szczęście, wypełniająca dojrzałe życie połączyła dziesięć Pań by stworzyć taneczną grupę. Nadały jej nazwę LuzBluz.
– „To cechuje nas teraz, takie mamy podejście do wszystkiego na tym etapie życia. Pełny luz i towarzyszący mu blues – stwierdza z całą stanowczością i lekkością w głosie siedząca na wprost mnie EWA FIC – a nazwa pisana przekornie tłumaczy stan serc naszego zespołu”.
Pani Ewa mieszka na wrocławskim Gaju, społecznie udziela się w Centrum Aktywności Lokalnej na Hubach, tam poznała Panią Jadwigę, która nosiła się z pomysłem utworzenia zespołu tanecznego. Od słowa do słowa, z pełnym entuzjazmem postanowiły stworzyć coś trwałego, a że każda z nich zawsze lubiła taniec i ciągle były w ruchu, to będąc już na emeryturze realizują siebie na nowo. Są wśród nich pielęgniarka, lekarka, księgowa, właścicielka sklepu, pracowniczka biurowa, kierowniczka w zakładach Rokita. Niektóre jeszcze dorabiają. Ćwiczą dwa razy w tygodniu po kilka godzin: przy Chopina w Centrum Aktywności Lokalnej i w lokalu Zarządu Fundacji Brata Alberta przy ulicy Kołłątaja. – „ Za salę i pracę trenera płaci samorząd wrocławski – dodaje Ewa Fic – stroje i obuwie kupujemy sobie same, srebrne czy czarne szpilki albo tenisówki z pomponami, chociaż ostatnio spódniczki dostałyśmy od samorządu”.
LuzBluz trenuje tancerz mistrz Polski Daniel Mrozek, absolwent Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, na parkietach w tańcu towarzyskim w kategorii standardowej, można go zobaczyć w parach zawodowych z Oliwią Matuszewską. Jak mówi Pani Ewa – „zajął się nami po wielu próbach namowy. Pisał pracę magisterską o znaczeniu ruchu w wieku dojrzałym i jego wiedza o naszym etapie życia jest niepodważalna”.
Pani Ewa mogłaby startować w konkursie Miss Universum, dbałość o piękną sylwetkę umożliwia jej taniec w LuzBluz. – „To też skutek układów tanecznych, które tworzy dla nas Pan Daniel – uśmiecha się do mnie kokieteryjnie – ćwiczymy już dwa lata, tyle istnieje nasza grupa. Występujemy podczas weekendów na imprezach dzielnicowych i w konkursach różnego szczebla, i nie tylko we Wrocławiu, ale też poza. Stad właśnie nasze medale i dyplomy, które przedstawiam jako świadectwa skromnych sukcesów grupy LuzBluz. Pan Daniel zwraca się do nas moje seniority albo moje aniołki”.
Układy liniowe free style, które wykonuje zespół Panie doszlifowują na obozach tanecznych czy w Polsce, czy zagranicą. W ubiegłym roku pojechały między innymi na trzydniowy do pałacu we Wroniawach w Wielkopolsce i na tydzień do Hiszpanii do Alicante. W tym roku 2026 -tym zapewne powtórzą te wyjazdy. Już wiedzą, że do Alicante pojadą 1 lipca. Pobyty na obozach pokrywają z własnych środków finansowych. Są także wiernymi kibickami swojego trenera Daniela Mrozka i jego tanecznej partnerki. Przed rokiem oklaskiwały ich w Londynie. Za te wyjazdy też płacą same.
Występy półprywatne grupy są nieodłącznie wpisane w planach spotkań: na przykład miniony Sylwester Hawajski, a teraz w styczniu 17-tego odbyła się Noc Szeherezady. Przebrania należą do własnej inicjatywy każdej z Pań. Szykują się już na Walentynki. Ponadto można je spotkać na potańcówkach organizowanych w ramach Przestrzeni Trzeciego Wieku przy placu Solidarności we Wrocławiu oraz w Domu Kultury Bakkara przy Różanej.
Lekarka o imieniu Ania, członkini grupy LuzBluz pracuje w Austrii. Jest też kobietą sztuki – maluje. Będzie miała wernisaż i koleżanki już przygotowują na tę okazję swój występ. Wyjadą w kwietniu i w dniach 23-26 będzie można je tam podziwiać.
„To wszystko dla przyjemności. Lubimy tańczyć – tak kończy nasze spotkanie lekka jak piórko Ewa Fic – .
Ze swej strony mogę powiedzieć, że jej energia zmotywowała mnie do większej aktywności. Moją domena są ćwiczenia w wodzie.
Aleksandra Dankowiakowska-Korman








Wielkie brawa paniom, że im się chce!
Gratuluję zamiłowania i pasji do tańca. Trenujcie a przy okazji dobrze się bawcie.