Święto Plonów w Gminie Żarów
Przełom sierpnia i września, to w Polsce okres, w którym wraz z rolnikami, sadownikami, ogrodnikami i pszczelarzami dziękujemy Bogu za tegoroczne zbiory. To czas chwilowego wytchnienia dla tych wszystkich, którzy swoją codzienną pracą troszczą się o nasz chleb powszedni – słowem, czas Dożynek.
I choć niemal w każdej wiosce organizowane są owe dziękczynne imprezy, my trafiliśmy na Święto Plonów do wsi Imbramowice, leżącej w obrębie Gminy Żarów.
Obchody, tradycyjnie rozpoczęła uroczysta Msza Święta dożynkowa, w trakcie której pobłogosławiono chleb upieczony na bazie mąki z tegorocznych zbiorów oraz inne, przyniesione przez gospodarzy płody rolne a także dożynkowe wieńce.
Po zakończeniu Mszy delegacje poszczególnych wiosek, przeszły w barwnym korowodzie przez całe Imbramowice, by wraz z niesionymi przez siebie wieńcami dotrzeć na boisko, na którym miała odbyć się zasadnicza część imprezy. Płytę boiska zapełniły liczne, przepięknie udekorowane stoiska wszystkich należących do Gminy Żarów sołectw. Można było na nich skosztować pysznego, swojskiego jadła, tradycyjnych wyrobów a nawet zakupić artystyczne rękodzieło.
Zanim jednak Dożynki rozkręciły się na dobre, Zespół Kalina z Kalna zaprezentował „Misterium Chleba”, które kończyło się symbolicznym przekazaniem – przez starostów Dożynek – pobłogosławionego wcześniej chleba włodarzowi Gminy, burmistrzowi Przemysławowi Sikorze.
Ten zwrócił się w krótkim przemówieniu do wszystkich mieszkańców Gminy, kierując szczególnie ciepłe słowa i wyrazy podziękowania do rolników, podkreślając wartość ich trudu i niezmiernie ważną rolę jaką pełnią w naszym codziennym bycie (o czym czasem zdaje się nam zapominać, bo przecież wszystko można kupić w Biedronce czy Lidlu). Następnie chlebem tym częstowano wszystkich uczestników Dożynek.
Ten punkt kończył dożynkową ceremonią. Po niej przyszedł czas na część rozrywkową. A ta rozpoczęła się od występu gospodyń dożynek – KGW Imbramowice, które w dowcipny choć momentami i uszczypliwy sposób, wyśpiewały władzom Żarowa o sprawach, które je bolą. Nie zapomniały jednak i o pochwałach, bo trochę spraw załatwionych na plus także się znalazło.
Następnie sceną i „parkietem” przed nią zawładnęły dzieciaki z pobliskich szkół. Było wesoło, kolorowo i naprawdę pięknie. Trzeba przyznać, że rosną nam kolejne wokalne talenty.
Po dzieciaczkach na scenie zaprezentował się znany już nam skąd inąd zespół Krukowianie, który w tym roku stał również za oprawą muzyczną dożynkowej Mszy Świętej. Tradycyjnie był to energetyczny występ, entuzjastycznie przyjęty przez publiczność. Potem na scenie pojawiły się jeszcze dziewczyny z KGW w Łażanach. Występy lokalnych artystów zakończyło ponowne pojawienie się na scenie zespołu Kalina.
Publiczność nie mogła się już oczywiście doczekać występu pierwszej z gwiazd tegorocznych Dożynek – zespołu Guzowianki. Niemniej należało uzbroić się w cierpliwość. Bowiem przed koncertem organizatorzy zaplanowali jeszcze rozstrzygnięcie konkursów na najpiękniejszy wieniec dożynkowy (w tej kategorii wygrało Sołectwo Wierzbna), na najpiękniej udekorowane stoisko (tu palma pierwszeństwa trafiła do Sołectwa Zastruże) oraz najpyszniejszy sernik.
Kiedy wszyscy odebrali już nagrody i wyróżnienia na scenie zrobiło się biało-czerwone. To właśnie Guzowianki zameldowały się na estradzie, by swoją muzyką i pozytywną energią zarazić publiczność. To był prawdziwy ogień a publiczność świetnie się bawiła. Zespół ten bowiem prezentuje muzykę ludową w taki sposób, że trafia ona do każdego – i do młodszego i do starszego pokolenia. Dobrze się tego słucha i pięknie się na to patrzy. Grająca na żywo kapela i uśmiechnięte, radosne dziewczyny (i jeden rodzynek) o miłych dla ucha głosach robią klimat. Małym zaskoczeniem dla wszystkich było ponowne pojawienie się na scenie zespołu Krukowianie, który został zaproszony przez Guzowianki do wspólnego wykonania, powszechnie znanego i bardzo lubianego folkowego utworu „Lipka”. Wyszło pięknie.
Kiedy publiczność udała się na backstage, po wspólne z Guzowiankami zdjęcia oraz płyty, na scenie instalowała się kolejna formacja – zespół TOP ONE. I już po chwili ze sceny popłynęły znajome dźwięki starych przebojów „Ciao Italia” czy nieśmiertelny „Biały Miś”. Dobrej zabawy nie był w stanie przerwać nawet rzęsisty deszcz, który znienacka pojawił się nad Imbramowicami. Publiczność skryła się pod dachem ustawionego już wcześniej przez organizatorów, wielkiego, białego namiotu, mogąc bez przeszkód uczestniczyć w koncercie.
Dożynki to radosny czas i w takiej właśnie atmosferze upłynęły te w Imbramowicach.
Małgorzata Miodowska
fot. Leszek Lichwała








Komentarze
Święto Plonów w Gminie Żarów — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>