53. spacer historyczno-krajoznawczy – Aleja Wojska Polskiego
Na 53. spacer historyczno-krajoznawczy organizowany przez Muzeum Karkonoskie i Regionalną Pracownię Krajoznawczą Karkonoszy działającą przy Oddziale PTTK „Sudety Zachodnie” w Jeleniej Górze zaprosiłem chętnych w ostatnią środę lipca 2026 roku.
Tym razem za cel spaceru obrałem Aleję Wojska Polskiego w Jeleniej Górze. Trzeba przyznać, że pierwotna trasa służąca do przepędzania bydła na pastwiska zmieniła się nie do poznania. A wszystko zaczęło się w 1871 roku kiedy to w ramach wytyczania siatki ulic dzielnicy śródmiejskiej ustalono jako główną oś ulicę Wilhelm Strasse prowadzącą od dworca kolejowego do Cieplic-Zdroju. Ponieważ w swoim założeniu miała stanowić reprezentacyjną ulicę miasta nic dziwnego, że nadając jej nazwę uhonorowano w ten sposób cesarza Wilhelma I. To właśnie on wielokrotnie wzmacniał miasto różnymi przywilejami. Przykładem może być przekazanie miastu budynków przy Hospitalstrasse (Obrońców Pokoju) i nadanie przywileju produkcji cukru.
Nic też dziwnego, że przy tak zaplanowanej ulicy nie lokowano sklepów czy lokali usługowych. Budynki były oddalone od jezdni na tyle, że wzdłuż nich urządzano ogródki przydomowe a za nimi było jeszcze miejsce na szeroki chodnik obsadzony drzewami. Ulica ta była popularnym celem spacerów. Oprócz tego niebagatelnym walorem dla mieszkańców tej ulicy był fakt możności zobaczenia jak ich władca po przyjeździe pociągiem z Berlina do Jeleniej Góry jechał odkrytym powozem do Mysłakowic gdzie miał swoją letnią siedzibę. Zawsze jego przejazd gromadził tłumy wiwatujące na jego cześć.
Nasz spacer rozpoczęliśmy od skrzyżowania z ul. 1-go Maja i Kochanowskiego. Na starych pocztówkach zauważymy, że w tym rejonie stał kiedyś pomnik ofiar Wielkiej Wojny oraz budynek dawnego hotelu Belvue. Niestety dzisiaj nie ma już śladu po tych obiektach. Naszą uwagę przyciąga budynek z 1879 roku oznaczony numerem 1 z fasadą o ciekawych detalach architektonicznych. Są to: boniowania, opaski okienne, gzymsy międzykondygnacyjne, koronujące i podokienne oraz ustawione w środkowej części dachu dwie rzeźby przedstawiające boginie a po bokach dwie kule. W ramach naszych wspomnień przypomnieliśmy o sklepie spożywczym o nazwie KOS, w którym jako dzieci robiliśmy poranne zakupy. W zasadzie kolejne budynki tej części ulicy przyciągają wzrok podobnymi zdobieniami elewacji. Jest jednak jeden budynek tuż przy Placu Tadeusza Kościuszki, który zapadł w pamięci wielu uczestnikom spaceru. To właśnie tutaj z balkonu komentowano wyścigi kolarskie mające w tym miejscu metę.
Jednak najwięcej wspomnień mamy z samym placem zabaw. Pierwotnie skwer założony w 1876 roku był wyposażony w fontannę. Jeszcze w czasach naszego dzieciństwa korzystaliśmy z tego placu przychodząc tu zarówno dla zabawy jak i na lekcje zajęć praktycznych podczas których uczyliśmy się robić na drutach. Powstawały wówczas ciekawe szaliki, swetry czy rękawiczki. Plac był wtedy ogrodzony a pilnujący go starszy pan zamykał bramy wieczorem. Oczywiście nie stanowiło to problemu dla nastolatków, płot to żadna przeszkoda. Dodam, że w tym okresie istniejąca tam fontanna działała. Później zasypano ją piaskiem. Na szczęście po dokonaniu rewitalizacji fontanna ponownie działa.
Kolejny ciekawy obiekt to budynek nr 15 z 1882 roku. Od 1936 działała tu Fabryka Maszyn Max Kunze o czym jeszcze do niedawna świadczył napis na bramie wjazdowej. W późniejszym okresie działała tu hurtownia tytoniu.
Budynek nr 21 z 1882 roku o bardzo ciekawej konstrukcji przez wiele lat powojennych był siedzibą Pogotowia Ratunkowego. W tamtych czasach udzielano tu doraźnej pomocy ale znajdowała się także pracownia rentgenowska i wykonywano drobne zabiegi chirurgiczne. Obecnie obiekt znajdujący się w rękach prywatnych przechodzi gruntowną przebudowę połączoną z wznoszeniem nowych budowli. Niestety dzisiaj nie zobaczymy już istniejącej pierwotnie na dachu szklanej kuli z masztem.
Budynek nr5 25 z 1903 roku wzniesiony w stylu secesyjnym jest jednym z najładniejszych na całej ulicy. Architekt zastosował asymetryczny układ fasady. Widać tu wiele różnych ozdób począwszy od dekoracji o motywach roślinnych poprzez różnego rodzaju balkony, wykusze, okna oraz zwieńczenie szczytu z małym nerkowatym okienkiem. Kamienica posiada okazały portal wejściowy prowadzący do sieni w której na suficie znajduje się okazały plafon z polichromią. Niestety widać na nim liczne spękania spowodowane pracą budynku i upływem czasu. Dla nas ciekawostką jest fakt, że właśnie w tym budynku mieszkał Teofil Ligenza vel Ozimek – twórca PTTK-owskiego Rajdu nas Raty.
Nieco dalej po drugiej stronie ulicy znajduje się budynek nr 18. Może nie jest to najpiękniejszy obiekt ale za to był w czasach mojego dzieciństwa bardzo ważnym miejscem. To właśnie tutaj w każdy czwartek były wyświetlane filmy rysunkowe dla dzieci. A, że były one chętnie oglądane świadczy fakt, że o godzinie siedemnastej w całej okolicy nie było dzieci. Wszystkie korzystały z tych darmowych projekcji. Rodzice mieli chwilę wytchnienia a dzieci miały rozrywkę.
Przy skrzyżowaniu z ulicą Sudecką zachował się okazały budynek dawnego Kreishaus – obecnie znajduje się tu Urząd Miasta. Budynek ten administracyjnie usytuowany jest na ulicy Sudeckiej.
Dla nas ciekawszym obiektem jest usytuowany naprzeciwko Teatr im. Cypriana Kamila Norwida. Obiekt wzniesiony w 1904 roku według projektu Alfreda Daehmela został sfinansowany ze składek mieszkańców oraz dotacji miejskiej. Zbudowano go na terenie dawnej strzelnicy. Budynek Domu Sztuki miał 3 sale restauracyjne, 2 sale wystawiennicze, piwiarnię, salę spotkań towarzyskich, salę widowiskową ze sceną oraz pomieszczenia magazynowe i inne potrzebne do funkcjonowania takiego obiektu. Widownia miała trzy kondygnacje w sumie na 700 miejsc siedzących. Pierwszym po 1945 roku dyrektorem Teatru była Stefania Domańska, a pierwszym przedstawieniem była Zemsta Aleksandra Fredry. Na skwerze im. Aliny Obidniak, twórczyni Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych, staraniem Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry ustawiono pomnik przedstawiający siedzącą przy stoliku Alinę Obidniak.
Kolejnym ciekawym obiektem acz bardzo zapuszczonym jest budynek nr. 54 dawna siedziba Naczelnej Organizacji Technicznej. Wyróżnia się on obszernymi werandami, dachem mansardowym i dekoracjami w wyprawie tynkowej. To właśnie w tym budynku mieściła się popularna „Gospoda Przy Sądzie” obsługująca petentów odwiedzających usytuowany po drugiej stronie ulicy budynek sądowy.
Budynek sądu został wzniesiony w 1875 roku z pieniędzy jakie otrzymały Prusy od Francji jako zadośćuczynienie za straty wojenne. Z najbardziej znanych procesów przedwojennych jest ten dotyczący zabójstwa Dorothei Rohrbeck dziedziczki olbrzymiej fortuny, właścicielki pałacu książęcego we Wleniu, w roku 1921. Jej zabójca wykorzystując do dokonania zbrodni swoje zdolności hipnotyzerskie został skazany po długim procesie na karę śmierci, zamienioną później na 25 lat więzienia. Po II wojnie światowej sądzono tu żołnierzy Armii Krajowej, którzy obrabowali bank w Szklarskiej Porębie. Wyrok – karę śmierci – wykonano na miejscu. Z nowszych procesów zainteresowanie wywołała sprawa próby ucieczki sądzonej 8-osobowej grupy przestępczej z 2000 roku kiedy to doszło do strzelaniny w której zginęło dwóch gangsterów a rannych zostało trzech antyterrorystów.
Idąc dalej mijamy dwa ciekawe budynki, niestety są one usytuowane przy ulicy Mickiewicza. Jednak dalej mamy jeszcze budynek nr 91 z wieżyczką krytą łupkiem, ozdobnym okapem, wykuszami, balkonami i werandą. Na parterze tego obiektu działa jeleniogórskie wydawnictwo Ad Rem specjalizujące się w wydawnictwach regionalnych. Do tej pory wydało już ponad 1500 książek.
Usytuowany po sąsiedzku dom nr 93 z 1916 zwraca uwagę dachem mansardowym, portalem, wykuszem oraz dekoracjami sztukatorskimi.
Ostatnim choć zupełnie nowym w stosunku do oglądanych obiektów są tzw. Baniaki. Dawniej mieściła się w nich popularna dyskoteka. Obecnie działa tu Jeleniogórski Ośrodek Medycyny Pracy. Przed obiektem znajduje się jedna z licznych fontann miejskich. Niedawno skwer z fontanną otrzymał nazwę „Skwer Wołyński”.
I tak oto po niespełna 2 kilometrach dotarliśmy do końca Alei Wojska Polskiego. W czasie spaceru poznaliśmy wiele ciekawostek związanych z konkretnymi obiektami ale najważniejsze jest to, że uczestnicy spaceru podzielili się swoimi wspomnieniami z czasów kiedy tu przybyli. W ten sposób połączyliśmy starą historię miasta Jelenia Góra z nową.
Krzysztof Tęcza
Data publikacji: 2026-10-24


Komentarze
53. spacer historyczno-krajoznawczy – Aleja Wojska Polskiego — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>