Nazywam się Wojciech Dąbrowski
To było cieple popołudnie tego lata, jedna z kawiarni w zachodniej części Wrocławia.
– Nigdy tu nie byłem, atmosfera i wystrój, jak w Wiedniu czy Salzburgu. Dobra kawa, specjały z czekolady i wyrafinowane słodkości – .
Dziękując za wybór miejsca naszego spotkania, uznałam to za komplement z ust znawcy świata oraz miejsc wyjątkowych chociażby na Alasce czy Antarktydzie. – Żona goni mnie po świecie – stwierdza WOJCIECH DĄBROWSKI – biznesmen, aktor i reżyser, właściciel jednego z wyjątkowych męskich głosów w Polsce. – Kiedy spotkałem się po raz pierwszy z moją teściową, mamą obecnej żony Anny, zapytała wprost: co Pan może zaoferować mojej córce? Odpowiedziałem – miłość. Nasz ślub był wyjątkowy. Godzina dwudziesta druga, nietypowa pora. Po spektaklu zaprosiliśmy Koleżanki i Kolegów do siebie. Atmosfera przyjazna i towarzyska, na chwilę zniknęliśmy, Ania założyła piękną suknię, ja smoking i wyszliśmy oboje. Popatrzyli zdumieni. To będzie teraz wyjątkowa dla nas chwila. Przyszła Pani z Urzędu Stanu Cywilnego założyła łańcuch z orłem, symbol Rzeczypospolitej Polskiej zjawili się świadkowie, oni tylko wiedzieli, co będzie i złożyliśmy przysięgę małżeńską.
Wspomnienie tej pięknej chwili zakłócają nam wzajemne historie złych doświadczeń w sztuce chirurgii ortopedycznej, mnie bardziej, mojemu rozmówcy mniej, ale jednak. Wymieniamy się informacjami, co do wydolności naszych organizmów i ich teraźniejszych ograniczeń. Zdolności ruchowe Wojciecha Dąbrowskiego i jego perfekcyjność były i są dobrze znane w środowisku artystów i aktorów. Jeździł na koniach, wielokrotnie zdobywał zwycięstwo w WKKW czy powożeniu. W turniejach tenisowych zajmował najczęściej pierwsze, drugie czy trzecie miejsce. A pola golfowe w Polsce i nie tylko są mu doskonale znane.
Wojtek jest dobrym kolegą. Taka panuje o nim opinia. Potwierdzam. Przez cztery lata siedzieliśmy obok siebie w studiu radiowym prowadząc na żywo od 9.00 do 13.00 czterogodzinny program Radio Wolna Sobota. Antena regionalna Polskiego Radia we Wrocławiu i jej słuchacze to czas piękna bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. Rozmowy z gośćmi, a byli to m. in. Kora, Małgorzata Niezabitowska, Małgorzata Domagalik czy Marek Siwiec cieszyły się powodzeniem. Opowiadali o swoich pasjach, uchylali rąbka tajemnicy w sprawach prywatnych. Rozmowa Wojtka z Marcinem Kydryńskim o byciu ojcem i jego znaczeniu w życiu dziecka należała do wyjątkowych. Wojtek nigdy, przenigdy nie robił przed mikrofonem tzw. nakładki. Z tego miejsca mówię dzisiaj dziękuję. Czego nie mogę powiedzieć o innych kolegach. Byliśmy rozpoznawani, wchodząc do super marketów niejednokrotnie słyszałam: dzień dobry radio wolna sobota.
A jak Wojciech Dąbrowski został aktorem? O wyborze tej drogi wiedziała tylko jego siostra Basia. Pochodzi z Kowar. Pojechał i zdał. Kiedy rodzice dowiedzieli się, że ich syn został studentem szkoły aktorskiej, głównie ojciec powiedział, że będzie go wspierał finansowo, jednak kiedy wyleci, zwróci wszystkie pieniądze, jakie w niego zainwestowali. – Wziąłem sobie do serca jego słowa – z powagą wypowiada to stwierdzenie.
Na czwartym roku studiów trafił do Pantomimy Henryka Tomaszewskiego .
– Były przesłuchania i mistrz stwierdził, że ok. lecz moja postura musi ulec zmianie. Casting szalenie wyczerpujący fizycznie i omal nie zemdlałem – wspomina. W ciągu tygodnia zrzuciłem 6 kg. Taka prawda. A później ćwiczenia, dziennie gimnastyka, taniec klasyczny , plastyka ruchu przez 8 godzin. Była to ciężka praca – dodaje -.
Zespół Tomaszewskiego wówczas (lata osiemdziesiąte minionego wieku) liczył około 20-stu osób. Zwiedzili prawie cały świat. Mistrz nie lubił latać samolotami, dlatego autobus należał do ich środka transportu. Europejskie sceny wielkich miast – stolic zawsze stały przed nimi otworem. Pantomima i jej nowatorstwo w opisie życia, to historia tańca, jak niektórzy mówią aria na strunie G.
W zespole Henryka Tomaszewskiego Wojciech Dąbrowski był cztery lata. – Za długo – mówi.
I nastał czas kontaktu z widzem, praca w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Tutaj spotkanie z Igorem Przegrodzkim silną osobowością, aktorem i pedagogiem patrzącym na pracę zawodowa w sposób niosący poświęcenie. – Jednak czekanie w kawiarni na rolę w spektaklu nie jest w moim zawodowym DNA – stwierdza.
Wreszcie przyszły lata radości aktorskiej, role w serialach telewizyjnych Plebanii, Pierwszej Miłości. Wizerunkowa praca w reklamie. I tutaj mundur przywarł do jego urody. Co tu dużo mówić, po prostu Dąbrowski wygląda w mundurze oszałamiająco. Teraz wspominając te lata wypowiada słowa, iż to genialny czas w jego życiu, poznał wówczas dużo ludzi. Był wśród nich Mariusz Łukaszewicz właściciel LUKAS Banku, który w 1997 roku zaproponował stworzenie Teatru Komedii. Tak się stało. Paweł Okoński – aktor kolega, z którym nadają na tych samych falach stał się jego bliźniakiem w tej idei. Powstał we Wrocławiu Poniedziałkowy Teatr Komedii. Zainteresowali formą i jego przekazem znaną postać w polskim gwiazdorze komediowym Wojciecha Pokorę. On to wyreżyserował pierwszy spektakl zatytułowany Kochane pieniążki, z którym zjechali całą Polskę. Widz tutaj zawsze musi być radosny, to duża sztuka w aktorskiej opowieści emocji, a Pokora czuł ten odbiór całym sobą.
Dzisiaj w stolicy Dolnego Śląska, za rok będzie to jubileusz 30-lecia działa prywatny Wrocławski Teatr Komedia i należy on do czołowych nosicieli rozrywki. Właścicielami są nadal Wojciech Dąbrowski i Paweł Okoński. Podział zadań tych dwóch gentlemanów jest znany. Od 13-tu lat samorząd wrocławski wspiera inicjatywę teatralną „sierpień z Komedią”, za co z tego miejsca w imieniu widzów stokrotne dzięki.
Wojciech Dąbrowski stał się także reżyserem. Podczas naszego spotkania opowiada – praca z aktorami to coś wymiernego i twórcza praca powoduje, że się nie starzeje – .
Kiedy się rozstajemy, mówi do mnie – wiesz Olu, historia dzisiaj mnie nie interesuję to było. Idę do przodu – .
Powodzenia
Aleksandra Dankowiakowska–Korman
sierpień 2026 r.






Komentarze
Nazywam się Wojciech Dąbrowski — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>